Zespół Szkolno-Przedszkolny w Kłokoczynie

Szkoła Podstawowa

      Dawno temu, kiedy na świecie nie było jeszcze komputerów, nie było internetu, wszystkie ważniejsze wydarzenia zapisywano w kronikach. Wieloletnią tradycją naszej szkoły jest prowadzenie kroniki, w której gromadzone są ciekawe wydarzenia. Dzięki temu możemy powrócić do minionych lat. Okres nauki w szkole to czas wyjątkowy, który zawsze wspominamy z rozrzewnieniem. Chcemy wam przybliżyć fragment ze starej kroniki szkoły w Kłokoczynie.
Zapraszamy do ciekawej lektury. 
W Imię Boże!
     Nazwa wsi pochodzi od rosnącej tu w dużej ilości wikliny koszykarskiej, czyli kłokoszyny. Kłokoczyn składa się z osady Machaczki i przysiółków Kępy i Pasieki. Opowiadają, że tu gdzie dzisiaj jest Kłokoczyn rozlewała się szeroko Wisła tworząc stawy i trzęsawiska, na których budowano chaty rybackie. Po wojnie napoleońskiej na kongresie wiedeńskim w 1815 roku utworzono Rzeczpospolitą, do której należał Kłokoczyn jako wieś graniczna. Od tego czasu do 1846 roku zaczął się Kłokoczyn zaludniać przybyszami za Wisły tj. z Galicji, którzy uciekali przed wojskiem lub karami ze strony władz austriackich tu znajdowali schronienie. Na uwagę zasługują stare dęby nazwane przedpotopowe, które prawdopodobnie przynosiły tu częste powodzie. Wioskę zamieszkują Polacy, jeden Żyd, spolonizowani potomkowie Tatarów i Węgrów. Mieszkańcy wyjeżdżali na flis spławiając drzewa i inne produkty z Polski do Gdańska, koleją na Górny Śląsk do Saksonii oraz na roboty do Danii. Nic też dziwnego, że w modzie ulegają wpływom zagranicznym. W porze ciepłej kobiety i dziewczęta chodzą boso, buty przebierają pod samym kościołem. Budowane są domy drewniane kryte strzechą oraz domu z cegły na wysokich podmurówkach kryte dachówką. W każdej chałupie są dwa mieszkania przedzielone sienią, komórka niekiedy zamieszkała i kuchnia z wejściem do stajni, naprzeciw domu stoi stodoła przeważnie drewniana. Chleb żytni razowy, fucka, kasza kukurydziana, żur żytni, ziemniaki omaszczone tylko u bogatych, u biednych ze serwatką, groch, bób, mięso wołowe lub królicze raz w tygodniu oto pożywienie naszego ludu. Piją szczególnie biedni kawę z żyta słodzoną sacharyną. Wyjeżdżający za granicę są więcej ułożeni, ale mniej pobożni i zmaterializowani. Dzieci są zaniedbane przez rodziców, kilkuletnie od czasu wielkiej wojny muszą paść bydło, zapracować na jedzenie, nic też dziwnego, że bez nadzoru rodziców, bez szkoły marnują się pod względem moralnym i intelektualnym te młode latorośla.

Krystyna Szulińska

 

Upływają lata rok po roku leci, w Kłokoczynie w szkole wciąż się uczą dzieci.

Już sto lat minęło jak szkoła istnieje i bardzo ciekawe są jej dawne dzieje.

W części Kłokoczyna zwanej na Dolinie, stała pierwsza szkoła pamięć o niej słynie.

 Był to dom prywatny nieduży drewniany, przez księdza Figułę na szkołę oddany.

Koło domu było niewielkie podwórze, zaś w ogródku rosły kolorowe róże.

Piękne duże malwy rosły przed oknami, a wszyscy uczniowie dbali o nie sami.

Pradziadkowie nasi o tym pomyśleli, byśmy większą szkołę we wsi swojej mieli.

Teraz w środku wioski szkoła murowana, przez naszych pradziadków była zbudowana.

Dziadkowie ją budowali własnymi rękami, rodzice się o nią troszczą teraz sami.

Dbają o porządek i jej otoczenie, bo od nich zależy teraz jej istnienie.

Aby małe dzieci tutaj się uczyły, nie do innej szkoły codziennie chodziły.

Bo mają na miejscu swoją szkołę własną, pięknie utrzymaną szeroką i jasną.

Pracę naszych przodków będziemy szanować, aby ich dorobku nigdy nie zmarnować.

Nikt z nas tutaj nie próżnuje, tradycje godnie podtrzymuje i nauki nie żałuje.

Gdy przekroczysz szkolne mury możesz przenieść nawet góry.

My serdecznie zapraszamy i na Ciebie tu czekamy.

 

     W tym roku obchodzimy setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Rok szkolny 2017/2018 został ogłoszony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Rokiem dla Niepodległej”. Sto lat temu wielcy ludzie o różnych poglądach potrafili stanąć ramię w ramię i wspólnie działać na rzecz odzyskania niepodległości. To pokazuje, jak jedność może działać budująco na rzecz Ojczyzny. Tradycja to piękno, które chronimy, a nie więzy, które nas krępują. Naszą ideą jest przypomnienie społeczeństwu, że niepodległość nie jest czymś danym na zawsze. Jak się o coś nie dba, to się to traci. Święto niepodległości jest świętem wszystkich Polaków bez względu na to, w co wierzymy. Liczymy na to, że duch i myśl Ignacego Jana Paderewskiego – patrona naszej szkoły, będą towarzyszyć społeczności szkolnej. Wśród najmłodszych ważne jest budowanie tożsamości i wspólnoty narodowej, zainteresowanie dzieci dziejami Polski i Polaków oraz przybliżenie, w przystępnej formie, polskich symboli narodowych. Przedszkolaki poprzez udział w różnorodnych wydarzeniach kulturalnych, warsztatach, wycieczkach, zajęciach edukacyjnych poznają pojęcia i wydarzenia związane z polską historią, poczuciem tożsamości narodowej i wolności. Mamy szczęście być Polakami oraz mamy świadomość, że nasi przodkowie wywalczyli dla naszej Ojczyzny wolność. Przeszłość jest fundamentem, na którym budujemy naszą przyszłość. Nie zapominajmy o tym. Uczestnicząc w obchodach Święta Niepodległości dajemy wyraz pamięci o tych wszystkich, dzięki którym żyjemy dziś w wolnej Polsce. Dzięki którym przetrwał nasz język, nasza kultura i tradycja.

     17 czerwca 2018r. podczas pikniku „Święto Rodziny” organizowanego w naszej placówce zostanie posadzony dąb, w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Dąb, który w każdej kulturze uosabia siłę, szlachetność, potęgę. Zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w tym szczególnym przedsięwzięciu.

 

  Patronem naszej szkoły jest Ignacy Jan Paderewski

 

     Sztandar szkolny jest symbolem „Polski – Narodu – Małej Ojczyzny, jaką jest szkoła i jej najbliższe środowisko”, a także jedności, honoru, męstwa, tradycji, szacunku i miłości. Łączy tych, którzy chcą urzeczywistniać te same wartości, a dzięki temu stanowi również znak ciągłości i trwania. Jest dla szkoły niezwykle ważny ze względu na swoją wyjątkowość i wyrażane treści. Towarzyszy on naszym uczniom i przedszkolakom podczas najważniejszych uroczystości, apeli, ślubowań dodając uroczystości rangi, doniosłości i powagi.

 

 

    

     Ignacy Jan Paderewski (1860-1941) jest jedną z najwybitniejszych i najważniejszych postaci w historii Polski. Wielotorowa działalność Paderewskiego jako kompozytora i pianisty, a zarazem polityka, wielkiego męża stanu czy wreszcie hojnego filantropa – wyróżniała go spośród grona największych osobowości świata kultury i polityki pierwszej połowy ubiegłego wieku nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Paderewski zyskał sławę jednego z największych pianistów, a jego kariera wirtuoza trwała ponad 50 lat. Był artystą pożądanym przez tłumy słuchaczy najsłynniejszych sal koncertowych, jego recitale zaszczycały swą obecnością koronowane głowy Europy. Towarzyszący popularności sukces finansowy Paderewski wykorzystał w działalności publicznej. Majątkiem dzielił się hojnie, zarówno z rodakami, jak i obywatelami wielu innych krajów. Zasilał fundusze i fundacje, z jego udziałem finansowym powstawały sale koncertowe i pomniki. Wiele krajów obdarowało Paderewskiego najwyższymi zaszczytami w uznaniu zasług artystycznych, patriotycznych, ale też ze względu na hojność artysty dla weteranów wojennych, środowisk twórczych i intelektualnych. Artysta otrzymał m.in. Order Imperium Brytyjskiego, francuską Legię Honorową, odznaczenia Belgii, Hiszpanii, Włoch, Rumunii, Saksonii, Lombardii, czy wreszcie Polski: Wielką Wstęgę Orderu Orła Białego, Order Polonia Restituta i pośmiertnie Virtuti Militari.

    Dla Polski – nieobecnej przez 123 lata (1795-1918) na politycznych mapach Europy – zasłużył się Paderewski również jako polityk. Wielki mąż stanu, przyjaciel wybitnych artystów, pisarzy, polityków skierował wszystkie swe działania na rzecz przywrócenia niepodległości ojczyzny. Po I wojnie światowej stanął na czele rządu, a jego gabinet konsekwentnie realizował program obrony granic i zgodnej współpracy z sąsiadującymi z Polską krajami. Ostatnie lata swego życia poświęcił Paderewski głównie pracy charytatywnej. Paderewski był gorącym patriotą, za­angażowanym w działalność polityczną i społeczną w kraju i za granicą. Jako słynny artysta miał możliwość wpływania na światową opinię pu­bliczną w celu zwrócenia jej uwagi na sprawę polską. Łożył duże sumy na różne cele o charakterze patriotycznym i narodowym.